To jest człowiek, który jest w stanie zrobić wszystko.
W 2008 roku jednym strzałem powalił rozwścieczonego tygrysa. Uratował dzięki temu ekipę telewizyjna i swoich współpracowników. Tygrys zapadł w natychmiastowy sen, a On go czule pocałował na pożegnanie, i rzekł „daswidanja”.
W 2009 roku pod baczną obserwacją kamer państwowej telewizji rosyjskiej, nadawał na żywo swoją relację z dna jeziora Bajkał. Zdecydowany i skupiony, w błękitnym jak jego oczy kombinezonie płetwonurka, w miniaturowej łodzi podwodnej Mir-1, opowiadał o swoich wrażeniach z głębokości 1400 metrów pod powierzchnią wody.
W grudniu 2010 roku na koncercie charytatywnym w Sankt Petersburgu, organizowanym na rzecz chorych dzieci, odśpiewał zachwyconej publiczności jeden ze standardów Louisa Armstronga. Sharon Stone, Monica Belluci z Vincentem Casselem czy Goldie Hawn z Kurtem Russelem stali jak urzeczeni, klaskali w rytm, pokazując przy tym znak V, jeden z ulubionych gestów Lecha Wałęsy.
W corocznym spotkaniu z młodymi, na pytanie kiedy Michaił Chodorkowski wyjdzie na wolność, odpowiedział, ze miejsce złodzieja jest w więzieniu. Następnego dnia, w drugim procesie byłego ministra i szefa Jukosu zapadł wyrok skazujący.
W 2000 roku nie przerwał wakacji, kiedy zatonął okręt podwodny „Kursk” ze 118 marynarzami na pokładzie.
Według niektórych komentatorów i opinii publicznej 7 października 2006 roku dostał nietypowy prezent: ciało Anny Politkowskiej, niezależnej dziennikarki krytykującej politykę Kremla zostało znaleziono w windzie w bloku jej mieszkania.Wcześniej wielokrotnie grożono jej śmiercią.
Kilka dni temu został opublikowany raport MAK dotyczący katastrofy w Smoleńsku. Winę wg raportu- o, niespodzianko!- całkowicie ponosi strona polska. Jarosław "Prezes Jest Nieomylny" Kaczyński w pierwszych, krytycznych słowach odnoszących się do raportu, stwierdził, że „gdyby był premierem nie doszłoby w ogóle do tej katastrofy”. Nie dopuściłby, przewidziałby, zapobiegł, cofnął czas, rozproszył mgłę, wyszkolił pilotów tu i kontrolerów tam. Sam, jeden, jedyny.
No i pewnie by nie doszło do katastrofy gdyby był premierem.
Rosji.
Bo premier Rosji może zrobić absolutnie wszystko.
Premier Jest Najdoskonalszy.
Może jest to jakiś pomysł dla Jarosława Kaczyńskiego, by wystartować nie w wyborach parlamentarnych w Polsce,a w wyborach do Dumy w 2011 roku. Dobrze by było jedynie, gdyby startował z listy klubu "Polska Jest Najważniejsza". Byłaby to prawdziwa konkurencja dla partii „Jedna Rosja” z której wywodzi się teraźniejszy rosyjski premier. PJN to ciekawa propozycja dla Rosjan i Kremla, aby stawiać nagle na pierwszym miejscu interesy i sposób myślenia Polski, a dla Polski, by nie zajmować się tymi bzdurnymi problemami gospodarczymi, tą nic nieznaczącą reformą służby zdrowia czy nudną modernizacją PKP tylko skupić całą energię na szukaniu rewanżu i sprawiedliwego moralnego zwycięstwa nad odwiecznym, wschodnim ciemiężcą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz